Lifestyle

Relacja Sylwestrowa

Ok, no to jesteśmy z powrotem 🙂 Pierwszy dzień pracy za nami, a już nie długo weekend 😀 Bez owijania w bawełnę — wyjazd na tego Sylwestra był jedną z najfajniejszych rzeczy jakie zrobiłam w życiu.

Niesamowita rzecz, której dowiedzieliśmy się dopiero będąc już na miejscu — okazało się, że mieszkamy w domu należącym do Aliny Markiewicz, polskiej himalaistki, przyjaciółki Martyny Wojciechowskiej, niesamowitej kobiety, która w tymże domu umieściła cudowne pamiątki ze swoich wypraw, książki z autografami i swoją duszę i serce. Sam dom jest usytuowany w naprawdę zacisznym miejscu, ma wielki taras i jeszcze większy ogród. Wszystko jest w drewnie i ma naprawdę niesamowity klimat. Znajduje się niedaleko Zawiercia i Kroczyc, a dokładnie w Podlesicach. Jeśli kiedykolwiek przyjdzie Wam ochota odpocząć w Podlesicach podsyłam Wam linka 🙂 Możliwe jest wynajęcie zarówno całego domu, jak i pojedynczych pokoi 🙂 Sprawdźcie sami! 🙂

Pogoda nas nie rozpieszczała, jednak udało nam się w dzień Sylwestra wyskoczyć do Mirowa i Bobolic. Obie miejscowości są na trasie rowerowej Orlich Gniazd. Znajdują się tu zamki, o nie byle jakiej historii i z cudownymi tajemnicami. Zamek w Mirowie jest obecnie poddawany odbudowie i renowacji, jest bardzo zniszczony ale zachowały się główne mury i herb na kolumnie. Ten sam herb można znaleźć przy bramie zamku w Bobolicach. Nie udało nam się wejść do środka, z dwóch powodów. Po pierwsze — Sylwester, po drugie — jak ostrzega tabliczka na drzwiach wejściowych — zamek jest zamknięty z powodu obecności zjawisk paranormalnych 😀 Przed zamkiem jest nawet tabliczka jak z “Pogromców Duchów” 😀 Trochę poszperaliśmy i to właśnie na tym zamku kręcone są sceny do polskiego serialu “Korona Królów”, ale oprócz tego zamek w Bobolicach i Mirowie oraz tereny dokoła nich ujęte zostały w teledysku promującym bajkę Disneya “Merida Waleczna”. Pomiędzy zamkami w Mirowie i Bobolicach, wg. legend, znajdują się korytarze, w których dawno temu została ukryta część skarbu znajdująca się w zamku.

Szkoda było wracać do domu ale obiecaliśmy sobie, że na pewno wrócimy w tamte miejsca, gdy będzie ciepło i można będzie więcej zobaczyć. Jaskinie, zamki, skały, wszystko to czeka na każdego z nas aby podzielić się swoją tajemnicą 😉 Na szczęście mieliśmy ze sobą utalentowanego fotografa, dzięki któremu tych kilka wspomnień, które udało nam się zapisać w pamięci zostało uwiecznione na fotografiach. A zatem aparat do plecaka — i w drogę! 😉

Życzę Wam szczęśliwego Nowego Roku, spełnienia marzeń, niesamowitych podróży i pozytywnej energii 🙂 To będzie nasz rok! Trzeba tylko w to uwierzyć! 🙂

Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Napisz do mnie
Facebook
Facebook
Instagram