Psychologia

Nie mówcie mi, co myślę…

Bardzo często wiemy lepiej, co inni mają w głowie. Co czują, co myślą, czego chcą. Ich pragnienia i myśli odczytujemy po ich tonie, mowie ciała, przez pryzmat własnych przekonań, emocji i oczekiwań. Wszystko wiemy lepiej. A potem okazuje się, że nasze wszystkowiedztwo prowadzi do katastrofy. Naszej własnej, wewnętrznej, a czasem relacyjnej, między nami a kimś. I dzisiaj ja, wszystkowiedząca hipokrytka, przybliżę Wam, czym są błędy poznawcze i jak wpływają na nas i nasze życie (kto wie, może w końcu sama dobrze przyswoję tę wiedzę? :> ).

Po co skupiać się na pozytywach, skoro tak łato jest je ignorować? Wierzcie mi, bo piszę z doświadczenia, nadmierny krytycyzm wobec siebie nigdy nie jest dobry. Prawdopodobnie ten błąd poznawczy, czyli właśnie ignorowanie pozytywów bardzo mocno powiązany jest z samooceną i perfekcjonizmem. To nic, że od rana pucowałaś całe mieszkanie przed wizytą gości, skoro nie zauważyłaś tej jednej plami po kawie, którą widać tylko pod światło. Nie szkodzi, że zawsze gotujesz wspaniały obiad albo pieczesz cudowne ciasto — dzisiejsza porażka w kuchni świadczy o tym, że jesteś do niczego (kij z tym, że wina siedzi w produktach). TRAGEDIA!!! A tak można w kółko i wciąż. Może ze świadomością istnienia takiego błędu będzie go łatwiej eliminować?

Kobiety przechodzące “te dni” są mistrzyniami w błędzie drugim, czyli rozdmuchiwaniu. W sumie to nawet nie tylko w te dni. Tylko generalnie. No w każdym razie zdarza się najlepszym. Powiedzmy, że spodnie skurczyły się w praniu, czy tam bluzka. “O Boże, jestem taka gruba, wyglądam beznadziejnie, nie mam co na siebie założyć, moje życie nie ma sensu, nie idę na to spotkanie, na pewno wszyscy zobaczą, jak tragicznie wyglądam…”. A to tylko pralka zawiniła. To ona powinna czuć się ze sobą źle. Ale nie nie, absolutnie. To przez tą zjedzoną wczoraj o 22:00 pizzę, to na pewno przez to. Chociaż, gdyby się tak nad tym zastanowić… xD

“Na pewno się nie uda”… Czyli czarnowidztwo, czy jak to naukowo ładnie w książkach nazywają wyróżnienie. No bo przecież w każdym polskim domu, w salonie, w centralnym miejscu stoi czarodziejska kula przewidująca przyszłość. Zakładamy, że coś pójdzie nie tak. Ale dlaczego? Bo boimy się porażki. I ten lęk skłania nas do tego, żeby nawet nie próbować. Bo i po co. Skoro i tak stanie się coś złego. Ja nawet rozumiem ten błąd. Bo sama często jakoś nie wierzę. Ale koniec końców, kiedy już uda mi się go pokonać, nawet jeśli faktycznie się nie uda — było warto, bo jesteśmy bogatsi o nowe doświadczenie i mądrzejsi.

Czytanie w myślach – wydaje mi się, że każdy z nas posiada czasem tę cudowną moc 😀 Prowadzi to jednak często do wielu nieporozumień. Sama tego nie lubię, jednak zdarza mi się, w rozmowach z bliskimi, łapać się na tym, że odkrywam w sobie te cudowne zdolności… Bardzo często zaognia to konflikt, czasem zupełnie niepotrzebnie. Naprawienie tego błędu wymaga niesamowitej uważności na drugą osobę i pilnowania samego siebie, żeby się nie “nakręcać”. Oprócz czytania w myślach podczas sprzeczek błąd ten dotyczy również innych “interakcji” z innymi ludźmi. Powiedzmy, że mijamy na klatce schodowej naszego sąsiada, który odburknie nam “dzień dobry”. Możemy sobie pomyśleć, że może jest na nas zły, bo wczoraj za głośno słuchaliśmy muzyki, a chłopina po prostu pokłócił się przed momentem z żoną, albo wraca wkurzony w pracy i generalnie to nic do nas nie ma.

Kolejny błąd myślowy dotyczy przekonania o sobie. Przenosimy przekonanie o sobie na wszystko, co robimy. “Jestem głupi, nie potrafię powiedzieć nic mądrego.”, “Jestem beznadziejną żoną, nie potrafię ugotować porządnego obiadu.”, “Co ze mnie za przyjaciel, skoro nawet nie potrafię pomóc”. Każdy z nas miewa gorsze i lepsze dni. Negatywne myślenie o samym sobie może się zdarzyć każdemu. Problem pojawia się, gdy te myśli zaczynają rządzić naszym życiem i sabotują naszą samoocenę. A przecież lepiej jest myśleć o sobie dobrze, weryfikować, czy ta sytuacja pokazuje, że jestem beznadziejny/głupi etc. w tej konkretnej sytuacji, czy tak jest w każdej innej. Okaże się, że np. wcale nie jesteśmy głupi, ale akurat temat, o którym rozmawiamy nie jest “naszą działką” i nie musimy wiedzieć, jak coś skomentować. Obiad nie jest wytyczną byciem wspaniałą żoną i matką. Przyjaciel niekoniecznie musi znać odpowiedzi na wszystkie pytania i wysypywać rozwiązania, jak z rękawa, czasem najlepiej to po prostu być.

Ostatnie dwa istotne dla mnie błędy poznawcze połączyłam ze sobą, bo wydaje mi się, że wiążą się ze sobą nieustannie. Wysoka poprzeczka i powinność. Stawianie sobie poprzeczki ponad swoje siły i możliwości nie jest mi obce. Tak samo jak przekonanie, że coś “powinnam” zrobić, jakaś być. Być może to moje dążenie do perfekcjonizmu, Kto to wie. Z biegiem lat okazuje się, że w danym momencie swojego życia nie jesteśmy w stanie doskoczyć do wyznaczonego punktu i to jest ok, po prostu może jeszcze nie na to czas. Nie świadczy to o tym, że jesteśmy beznadziejni, lecz o tym, że może potrzebujemy się jeszcze do tego skoku przygotować. Tak samo jest z “powinienem/powinnam”. Kto powiedział, że coś powinniśmy? To my ustalamy swoje zasady. Działamy ze swoimi wartościami i potrzebami. Trochę zdrowego egoizmu jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Najgorsze połączenie? Powinienem tę poprzeczkę tak wysoko stawiać, tego się ode mnie oczekuje. Guzik prawda. Ważniejsze jest to, czego TY od siebie oczekujesz i tylko to się liczy. Mierz siły na zamiary i pamiętaj, żeby były one zgodne i spójne z TOBĄ. Nikt ani nic innego się nie liczy.

To chyba najważniejsze błędy, najczęściej przez nas popełniane. Pomyślałam, że może gdy napiszę o tych oczywistych oczywistościach i Wam i mnie samej, łatwiej będzie je kontrolować i wyłapywać. Niby wszyscy wiedzą, że tak jest, ale jak gdzieś się przeczyta, zobaczy, może nastąpi w głowie takie “kurczę, faktycznie”. Tego przy dzisiejszym wpisie Wam i sobie życzę. Zdrowego egoizmu i zdrowej głowy 😉

Please follow and like us:
error

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Napisz do mnie
Facebook
Facebook
Instagram